Czytania poprzedzające relację ewangeliczną o ukazaniu się Jezusa nad Jeziorem Tyberiadzkim podają dwa świadectwa o zmartwychwstaniu Chrystusa. Sama Ewangelia opisuje scenę połowu i trzykrotne wyznanie św. Piotra, w którym potwierdza on, że miłuje Jezusa więcej niż inni uczniowie. Wydarzenie to jest ustanowieniem prymatu Piotra w Kościele. Wydawać by się mogło, że Jezus powinien zapytać, czy Apostołowie są gotowi spełniać zadania we wspólnocie wierzących. Zbawiciel mógłby ich w jakiś sposób przeegzaminować, może poddać kolejnej próbie wiary. To przeczucie jest błędne, ponieważ Jezus pyta w Janowym opisie tylko o miłość. Dlaczego? Można zauważyć przynajmniej dwie motywacje postępowania Chrystusa. Zbawiciel chciał w ten sposób zmazać trzykrotne zaparcie się Piotra w noc poprzedzającą swoją Mękę. Można jednak sądzić, że równie ważne było podkreślenie przez Jezusa najważniejszego narzędzia, jakim mieli posługiwać się w przyszłości Apostołowie, aby głosić orędzie Ewangelii. Tym „narzędziem” jest miłość. Jezus nie podał zbioru dogmatów, rozplanowania świątyń, parafii i diecezji, nie przekazał błyskotliwych uwag i zaleceń duszpasterskich. Pan powiedział do Piotra, aby pasł owce oddając siebie innym. Reszta nauki i struktur pojawi się we właściwym czasie.

Przykazanie miłości jest najważniejszym przykazaniem, a miłując innych i głosząc zwycięstwo Zmartwychwstałego nad śmiercią sam wypełniam Jego nakazy. Miłość w końcu jest postawą służby i poświęcenia siebie dla innych. Jeżeli kocham, nauczę się głosić kazania, ponieważ tego wymaga ode mnie Jezus. Jeśli jestem przyszłym mężem, to nauczę się wykonywać domowe obowiązki dla mojej żony, ponieważ chcę dla niej dobra. Jeśli jestem żoną, nauczę się wypełniać swoje powołanie. Nawet jeśli nie będę wykonywać tych czynności idealnie, to postaram się ofiarować swoje serce. Głoszenie Jezusa i strzeżenie Jego nauki nie jest tylko wykładem doktryny, ale zachwytem nad Nim samym i nad tym, czego dokonał.

Kościół przeżywa dzisiaj kolejną Niedzielę Biblijną i rozpoczyna Tydzień Biblijny. Jeśli kocham Jezusa, to będę chciał poznać Go i Jego Słowo lepiej i dokładniej. Miłość jest postawą życia, dlatego chciałbym też postępować tak, jak mówi Pismo Święte. Pierwsze zadanie to zdjąć Biblię z półki i otworzyć, później czytać i czynić, to, czego naucza, tzn. kochać.

Adrian Czerwiński,
 kurs IV