Święcenia kapłańskie są dla Kościoła diecezjalnego, rodziców, rodziny, przyjaciół i znajomych neoprezbiterów wielkim wydarzeniem. Oto grono prezbiterium poszerza się po przygotowaniu formacyjnym i teologicznym, pod uważnym okiem moderatorów, przełożonych, spowiedników, wykładowców i biskupa. A to wszystko w tym celu, aby kolejni prezbiterzy, w tym roku Łukasz i Tomasz, byli jak najlepiej przygotowani do pełnienia posługi duszpasterskiej w Kościele.

Po odczytaniu Ewangelii kandydaci do święceń zostali przedstawieni biskupowi. Bezpośrednio po homilii diakoni wyrazili wolę naśladowania w swoim życiu Chrystusa i głoszenia Dobrej Nowiny po krańce ziemi. Następnie złożyli przysięgę posłuszeństwa biskupowi i jego prawowitym następcom. Przyrzeczeniu towarzyszył gest złożenia dłoni w ręce biskupa – znak całkowitego zaufania pasterzowi Kościoła lokalnego. Potem kandydaci upadli na twarz, a całe zgromadzenie modliło się litanią prosząc wszystkich świętych, aby naszych braci Bóg pobłogosławił, uświęcił i konsekrował dla dobra owczarni Chrystusowej.

Istotnym elementem obrzędu, w czasie którego jest przekazywana łaska Ducha Świętego jest nałożenie rąk. Ten starożytny gest, odnotowany już w Piśmie Świętym oznacza przekazanie mocy i posługiwania w kapłaństwie Chrystusowym. Ten najważniejszy moment dokonuje się zawsze w ciszy. Po nim nastąpiła modlitwa konsekracyjna.

Obrzędami, które uzupełniają sakrament są: nałożenie szat właściwych stanowi prezbiteratu, namaszczenie krzyżmem świętym dłoni konsekrowanych kapłanów oraz przekazanie darów ofiarnych chleba i wina. Cały obrzęd kończy tzw. pocałunek pokoju, który oznacza włączenie do wspólnoty kapłańskiej Kościoła lokalnego.

Neoprezbiterom: ks. Łukaszowi i ks. Tomaszowi życzymy udanych prymicji, zanurzania się co dnia w łasce Ducha Świętego i opieki naszej Matki Maryi, która jest wzorem i Wychowawczynią wszystkich powołań, jakie istnieją w Kościele katolickim. Życzymy także, aby Bóg błogosławił rodzicom, rodzinom, przyjaciołom, znajomym nowo ustanowionych prezbiterów. Sam Bóg wie, jak wiele uczynili, aby Łukasz i Tomasz mogli odczytywać wolę Jezusa i stanąć przy ołtarzu Pańskim.